Dla oka- część 1 – Seriale
Wakacje. Czas relaksu, wypoczynku i ogólnego rozleniwienia. Jeśli znudzi się wam granie w piłkę z kumplami tudzież chodzenie z nimi na piwo Kubusia(sorry, Szwedo ;p) , możecie odrobić zaległości filmowe. W tym wpisie skupię się na serialach, których jestem oddanym fanem i dzięki którym nawet najbardziej beznadziejny dzień może wydać się trochę lepszy.
24 godziny
Czyli, ogółem mówiąc, genialny serial sensacyjny. Główny bohater to Jack Bauer, były agent CIA, do 5 sezonu agent CTU(Counter Terrorist Unit). Bauer często odwala całą robotę jako jednoosobowa armia, aby uchronić Stany Zjednoczone od terrorystów. Serial pokazuje też działania innych agentów CTU, członków Białego Domu i samych terrorystów zamieszanych w główną fabułę. 24 jest pewnego rodzaju thrillerem- każda akcja jest ukazana w czasie rzeczywistym, tj. każda minuta trwania odcinka odpowiada minucie życia bohaterów. Każdy sezon opowiada inną historię, za każdym razem rozbudowaną i złożoną, z mnóstwem niespodziewanych zwrotów akcji. W świecie “24″, podobnie jak w naszym, nie ma podziału na czerń i biel. Bohaterowie często są zmuszeni do ogromnych poświęceń, niejednokrotnie muszą wybrać “mniejsze zło”.
Na pewno jedną z wielu zalet 24 jest to, że trzyma widza w napięciu. Czasami klimat jest tak gęsty, że ma się wrażenie, że nawet mrugnięcie okiem spowoduje stratę jakiejś ważnej informacji, symbolu, znaku. Bohaterowie są wiarygodni, mimo iż wielu ludzi porównuje Jacka Bauera do Chucka Norrisa, i jest w tym trochę prawdy(Bauer zdaje się nie mieć wrażliwości na ból, a jeśli ją ma, to w znacznym stopniu przewyższa tą ludzką).
Być może po moim opisie pomyślicie, że 24 jest kiczowate, ale dajcie mu szansę. Zapewniam, że da wam rozrywkę na wieele godzin. Jeśli chodzi o mnie, to polecam sezony 2, 3, 4, 5 i 7, jednak wszystkie trzymają równy, wysoki poziom. Ciekawostką jest to, że w 7 sezonie wystąpił Jon Voight, co samo w sobie świadczy o wielkości tego serialu.
Burn Notice (Tożsamość Szpiega)
Mój obecny faworyt do tytułu najlepszej mieszanki dobrej komedii, Jamesa Bonda, MacGyvera i Bruce’a Campbella w jednym. Tytułowe “burn notice” to coś w rodzaju trafienia na czarną listę rządu- osoba, która na niej jest traci wszystko: pieniądze, karty kredytowe, przebieg pracy. Na tą właśnie listę trafia Michael Westen, szpieg, w czasie jednej ze swoich misji w Nigerii. Po efekt(o/y)wnej ucieczce z łap oprychów i wejściu do samolotu, budzi się w Miami u boku swojej ex-dziewczyny Fiony. Czyżby zły sen? Niestety nie. Michael jest pod stałą obserwacją FBI i nie może opuścić miasta, a cały jego majątek przepadł. Chcąc dowiedzieć się, dlaczego i przez kogo został “spalony”, Westen rozpoczyna pracę jako prywatny detektyw/szpieg/najemnik dla przeróżnych osób z Miami aby uzyskać fundusze na popchnięcie własnego śledztwa do przodu.
W czasie swoich dochodzeń Westen zmaga się z zabójcami, profesjonalnymi złodziejami, dilerami narkotyków czy porywaczami. Często pojawiają się też sceny a’la wspomniany wcześniej MacGyver- bohaterowie muszą użyć improwizowanych, często uszkodzonych urządzeń aby wykonały robotę za droższe i trudniejsze do znalezienia przedmioty. Westen to typowy agent- jest cyniczny, lepią się do niego kobiety, doskonale zna sztuki walki i świetnie posługuje się zarówno bronią jak i słowem. W przeciwieństwie do jego (eks)dziewczyny Fiony często próbuje znaleźć pokojowe rozwiązanie, Fiona zaś woli najpierw strzelać, a później zadawać pytania.(W serialu nazywana jest “trigger-happy ex-girlfriend”. Wnioski wyciągnijcie sami.)
Ogółem mówiąc- fanom dobrego humoru, filmów szpiegowskich i Bruce’a Cambella (tutaj w roli kumpla Michaela- Sama) zdecydowanie polecam z Burn Notice się zapoznać.
Fringe
Każdemu może się znudzić “Z Archiwum X”. Duet Muldera i Scully na dłuższą metę męczył, jednak dotychczas nie było serialu o podobnej tematyce, który byłby równie klimatyczny. Na szczęście w tym roku ktoś inteligentny wypełnił tę lukę- i tak powstał Fringe. Serial przedstawia losy Olivii Dunham, agentki FBI, która wkrótce dołącza do oddziału Fringe. Dywizja ta używa sposobów ze “skrajów świadomości”(bo tak można mniej więcej przetłumaczyć angielski tytuł) oraz taktyki FBI aby wyjaśnić “The Pattern” – serię niewyjaśnionych, często przerażających zjawisk występujących na całym świecie.
The Pattern ma związek z Massive Dynamic- wiodącą firma posiadającą patenty na wiele nowych i ważnych wynalazków- chociażby w pełni sprawne mechaniczne ręce dla ofiar wypadków. Olivii pomaga Walter Bishop- genialny, lecz chory psychicznie naukowiec, który znany jest z pracy nad zjawiskami paranormalnymi oraz jego syn Peter. W trakcie trwania sezonu okazuje się, że głównym wrogiem jest grupa terrorystyczna ZFT, specjalizująca się w atakach biologicznych.
To ona stoi za atakami w celu, cytując, “przygotowania świata na Osobliwość”, czyli punkt w przyszłym rozwoju cywilizacji, w którym postęp technologiczny przyspiesza poza możliwość zrozumienia dzisiejszego człowieka. Łącznikiem między ZFT a Massive Dynamic jest lek, Cortexiphan, przygotowany przez Waltera i jego byłego współpracownika, Williama Bella(który obecnie jest szefem Massive Dynamic). Wkrótce okazuje się, że lek ten testowany był na dzieciach, w tym na bohaterce- Olivii.
Pierwszy sezon kończy się dość potężnym cliffhangerem(oczywiście nic nie zdradzę, bo odebrałoby to wam przyjemne uczucie opadu szczęki do podłogi), więc tak naprawdę nie jest wyjaśnione nic. Dobra wiadomość to ta, że we wrześniu kolejny sezon. Zła wiadomość to ta, że pierwszy odcinek jest tragiczny, wręcz rozwala swoją nielogicznością, przez co serial mógł stracić mnóstwo widzów. Dlatego zaprawdę powiadam wam- nie zrażajcie się od razu, późniejsze odcinki są duuuuużo lepsze. Dla fanów “Z Archiwum X”- cud, miód i orzeszki solone.
To koniec na dziś, w kolejnym odcinku opowiem wam o jeszcze jednej garstce seriali, a w jeszcze kolejnym…. To już dowiecie się sami.

Nawet tytuł “dla oka” zerżnąłeś z Winyla :< ?
A co do seriali, nie oglądam żadnego przez Ciebie tu przedstawionych ale sprawdź Dextera, jeśli nie znasz (trzymanie w napięciu cały czas + odrobina czarnego humoru) i Leverage (polski tytuł to Uczciwy Przekręt). Ten drugi jest o grupie złodziei, którzy okradaj bogatych i dają biednym. Właściwie to oddają biednym, co zabrane, często z nadwyżką ; ) Dużo humoru także. http://en.wikipedia.org/wiki/Leverage_(TV_series)
Oż, dziadu, te 2 akurat będą w kolejnym wpisie. ;P Plus 2 inne, o których już nie powiem.
oglądałem 1 sezon Fringe. Jeśli serial trzymał się głównego wątku było bardzo ciekawie, gorzej z pomysłami, które luźno wiązały się z finałem, czasami były zbyt przesadzone jak na mój gust. Ale przyznam, że finał (jak i cliffhanger) były zacne
Raczej wątpię, że pociągnę 2 sezon, spodziewałem się więcej po JJ. Teraz czekam na Capricę twórców BSG ^^. Fajny pilot ale 1 epizołd niestety dopiero 2010 ;p